Z pomocą prawników można oczywiście odwoływać się do umów zawiązanych z bankiem. Czy jednak straciły one swoją ważność?

Według Iwony Jarzębskiej, rzecznika prasowego znanego w Polsce banku Millenium, zasady zawarte w umowach kredytowych cały czas obowiązują, podobnie zresztą jak dodatkowe klauzule indeksacyjne. Podlega nim bank oraz współpracujący z nim kredytobiorca. Rzeczniczka odwołała się również do orzeczeń ogłoszonych przez polskie sądy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Instytucje potwierdziły stałą ważność umów indeksowanych do franka szwajcarskiego oraz zatwierdziły, iż instytucje bankowe mają pełne prawo ubiegać się o swoje należności.

Jak na razie żaden wyrok nie zakończył się na niekorzyść Banku Millenium. Bank nie musi zatem zwracać klientom opłaconych przez nich rat kredytowych. Nie znaczy to wcale, że kredytobiorca nie ma prawa ubiegać się o zwrot pieniędzy. Jedna przegrana walka nie zwiastuje jeszcze zakończenia wojny. A ta najprawdopodobniej dalej będzie się toczyć.

Kredytobiorcom radzi się zatem występować do sądów z wnioskami o unieważnienie (przynajmniej częściowe) umów kredytowych. Wiele osób pokazało już, że takie rozprawy rzeczywiście można wygrać. Potrzebna jest jedynie pomoc ze strony dobrych prawników, mających doświadczenie w załatwianiu spraw frankowiczów. My polecamy kancelarię Optima z Wrocławia i stronę http://www.pozwyfrankowiczow.pl